Inaugurując funkcjonowanie nowego serwisu regulacyjnego, zapraszamy do dyskusji, która wprawdzie nie jest nowa, ale niestety została już dość dawno zarzucona, chociaż codzienność nadal wzywa do odpowiedzi na pytanie: jaki kształt rynku, a zatem jaki kształt prawa, i jaka wynikająca z niego rola organu regulacyjnego. Czy Polska powinna pozostać przy aktualnym modelu rozdziału regulacji sieci telekomunikacyjnych i treści medialnych? Czy może wzorem wielu innych krajów zdecydować się na integrację organów, które regulują coraz bliższe sobie sektory gospodarki? Samo zlikwidowanie sztucznego podziału instytucjonalnego i prawnego urzędów regulacyjnych, to zresztą jeszcze nie wszystko. Są ważniejsze powody, dla których warto zapewnić mediom i komunikacji elektronicznej wspólne ramy prawne.
Dyskusja na ten temat trwa od 2000 r., w bardziej ożywiony sposób toczyła się w latach 2003-2005, z kulminacją w roku 2006, gdy stała się nawet na chwilę – niestety, mało zauważanym przez otoczenie - elementem strategicznych działań państwa. Pod uwagę wzięto wówczas zarówno interes państwa, interesy obu branż – telekomunikacyjnej i medialnej – oraz interesy konsumentów. Czas wrócić do takiej właśnie perspektywy.