W kwestii tej niedawno jednoznacznie wypowiedziało się Ministerstwo Klimatu i Środowiska (jako resort właściwy merytorycznie dla ustawy Prawo ochrony środowiska), które w korespondencji z Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich jednoznacznie wskazało, że
Niezależnie od powyższego oraz niezależnie od braku podstaw do dodatkowej „kontroli” organów ochrony środowiska, jednoznaczne doprecyzowanie przepisów Prawa budowlanego powinno także przyczynić się do wyeliminowania wyżej opisywanego zjawiska.
Nowelizacja prawa budowlanego z 4 grudnia 2025 r. przesądziła zatem, że realizacja stacji bazowych na obiektach budowlanych odbywa się w trybie instalowania urządzeń technicznych, a więc bez pozwolenia na budowę i bez zgłoszenia (dla instalacji o wysokości do 3 metrów) lub bez pozwolenia na budowę, ale na zgłoszenie (dla instalacji o wysokości 3-12 metrów). Jednoznaczność przepisów jest istotna nie tylko dla inwestorów (operatorów), ale także – co równie ważne – ma swój istotny wymiar dla realizacji zobowiązań inwestycyjnych wynikających z aukcji częstotliwości przeprowadzonych przez Prezesa UKE.
Cieszy kompleksowość podejścia ustawodawcy wyrażająca się, z jednej strony, w precyzyjnym ujęciu przepisów ‒ m.in. z posłużeniem się wprost pojęciem „stacji bazowej telefonii komórkowej”, z drugiej strony w wyczerpującym uzasadnieniu do zaproponowanych zmian. W końcu, cieszy także aktywne podejście organów, które będą w praktyce stosować (nadzorować stosowanie) znowelizowanych przepisów. Jak bowiem wynika z informacji opublikowanej już 2 stycznia 2026 r. (a więc jeszcze przed wejściem w życie omawianej nowelizacji) Zastępca Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego skierował do organów nadzoru budowlanego i organów administracji architektoniczno-budowlanej pisma z podkreśleniem najważniejszych zmian wynikających z nowelizacji z 4 grudnia 2025 r. oraz informacją o praktycznych aspektach ich stosowania, w tym także (w pkt 2) zmian dotyczących przepisów dotyczących instalowania stacji bazowych na obiektach budowlanych.
Oby zatem tym razem nie można było za jakiś czas powiedzieć, że „przepisy nie przyjęły się wszędzie”.
