Popyt na niezawodną transmisję telekomunikacyjną gwałtownie wzrósł w ostatnich latach, a więc musi się nim interesować każdy podmiot, chcący odegrać rolę na rynku łączności krytycznej. Exatel zatem intensywnie rozbudowuje ofertę usług satelitarnych, łącząc tradycyjne rozwiązania GEO z nowymi partnerstwami w segmencie konstelacji LEO, jednocześnie rozwijając wybudowany kilka lat temu teleport i utrzymując klasyczne usługi VSAT. O szczegółach tej strategii rozmawiamy z Agnieszką Gładysz i Michałem Szczęsnym.

TELKO.in: Jak pozycjonujecie Exatel na rynku usług satelitarnych?
AGNIESZKA GŁADYSZ/MICHAŁ SZCZĘSNY: Mamy na nim ugruntowaną pozycję, budowaną przez wiele lat, umocnioną uruchomieniem w 2021 r. własnego teleportu do świadczenia usług z wykorzystaniem pozycji geosatelitarnych. Przez teleport świadczymy usługi dla bardzo poważnego klienta publicznego oraz dla kilku mniejszych odbiorców. Po wybudowaniu teleportu mamy apetyt na więcej.
Krajobraz tego rynku jest dziś złożony, bo mamy zarówno satelity GEO, jak i MEO-LEO, a jednocześnie mnóstwo się dzieje w Polsce wokół konstelacji komercyjnych, które próbuje kopiować cały świat – Chiny, Indie, Korea, Europa. Widzimy boom w obszarze dostępu satelitarnego i chcemy budować oferty wykorzystujące orbitę LEO. Te usługi są tańsze i bardziej przyjazne użytkownikowi. W tym obszarze postawiliśmy na zdywersyfikowane partnerstwa biznesowe.
Z kim konkretnie Exatel je buduje?
AGNIESZKA GŁADYSZ/MICHAŁ SZCZĘSNY: Chcemy je realizować w kilku strumieniach. Pierwszy to partnerstwo z kanadyjskim Telesatem. Drugi to Eutelsat OneWeb – tu jesteśmy na ostatniej prostej, żeby podpisać umowę partnerską. Chcemy być preferowanym partnerem OneWeb w Polsce. Trzeci strumień wynika z drugiego – to IRIS² [paneuropejski projekt konstelacji ok. 300 satelitów LEO/MEO do zastosowań krytycznych ‒ red.], gdzie jesteśmy częścią tego co robi państwo polskie. Zakładamy, że w przyszłości konstelacje OneWeb i IRIS² będą w jakimś stopniu uzupełniające. Jeśli teraz komercyjny OneWeb zostanie zastosowany w infrastrukturze krytycznej w Polsce, to za 4-5 lat, gdy IRIS² będzie gotowy, nastąpi naturalna migracja.
Kolejna sprawa to rosnące konstelacje na niskiej orbicie, czyli Starlink i potencjalna alternatywa dla Starlinka.
Alternatywą dla Starlinka może być chyba tylko Amazon Leo. Tak czy inaczej Amazon, Starlink, Eutelsat… to rozpoznawalne nazwy. Telesat mniej.
AGNIESZKA GŁADYSZ/MICHAŁ SZCZĘSNY: To bardzo doświadczona firma, jedna z pierwszych na rynku satelitarnym. Teraz buduje konstelację Lightspeed, która zapewni coś więcej niż tylko masowy „internetem z kosmosu”. Mówimy tutaj o przepływnościach nawet kilku czy kilkunastu gigabitów na sekundę z gwarancjami, których nie zapewnia typowy system konsumencki typu Starlink. To będzie naprawdę ciekawe rozwiązanie dla wojska, czy szerzej: dla zastosowań krytycznych.
Dlaczego akurat dla takich zastosowań?
AGNIESZKA GŁADYSZ/MICHAŁ SZCZĘSNY: Po pierwsze, w tym systemie stacja naziemna jest pod kontrolą podmiotu współpracującego z siecią satelitarną – może stanąć na polskiej ziemi, co nie jest oczywiste w przypadku innych konstelacji. Po drugie, ruch jest realizowany między łańcuchem satelitów bez wykorzystania „przesiadkowych” stacji naziemnych, więc kanał jest w pełni zabezpieczony. Model sprzedaży Telesatu to „grube rury” w warstwie drugiej, a nie usługa end-to-end – terminale mogą być więc od różnych producentów. Teoretycznie moglibyśmy nawet sami budować takie terminale, choćby po to, aby odpowiednio zabezpieczyć.