Szybki internet może być czynnikiem rozwoju lokalnych społeczności

Jeżeli rozmawiamy o łączach światłowodowych, a na danym obszarze mamy deficyt stacji bazowych, to ten temat także poruszamy. Nie zawsze to łatwe, bo postrzeganie obu technologii jest odmienne.

Mamy w organizacji zespół odpowiedzialny za rozwój rynku i komunikację z lokalnymi samorządami. Jesteśmy obecni na wydarzeniach, takich jak Local Trends, i na kongresach samorządowych. Tam rozpoczynamy dialog, który później jest kontynuowany już bezpośrednio z władzami lokalnymi oraz mieszkańcami.

Zależy nam, aby z siecią docierać jak najszybciej. Jeżeli powstaje nowy budynek, przewagę daje nam obecność infrastruktury jeszcze przed zasiedleniem. Podobnie jest przy specjalnych strefach ekonomicznych, centrach usług wspólnych czy innych inwestycjach. Dostępność infrastruktury może realnie wpłynąć na to, czy dana lokalizacja będzie atrakcyjna.

GSMONLINE.PL/TELKO.in: Gdzie bariery inwestycyjne są większe: w sieci mobilnej czy stacjonarnej?

W sieci mobilnej są znacznie większe, a wynikają w dużej mierze z oporu społecznego. Oczywiście, istnieją też bariery formalnoprawne, ale z nimi operatorzy, lepiej lub gorzej, nauczyli się radzić (w ostatnich latach zmiany legislacyjne pomogły w tym zakresie).

Największym wyzwaniem pozostaje opór społeczny. Przy liczbie stacji bazowych, które dziś działają, i przy potrzebie dalszego dogęszczania sieci, szczególnie w aglomeracjach, odległości między stacjami potrafią wynosić około 350 metrów w linii prostej. To oznacza, że czasem stacja musi powstać na konkretnym budynku, należącym do konkretnej wspólnoty albo spółdzielni. W takiej sytuacji bez zgody właścicieli dany obszar nie będzie pokryty tak, jak powinien.

GSMONLINE.PL/TELKO.in: Raport mocno podkreśla otwarty model sieci. Czy to argument, który przemawia do samorządów?

Tak. Podkreślamy to zarówno przy sieci światłowodowej, jak i mobilnej. W przypadku światłowodu chodzi o to, że ‒ jeżeli budujemy jeden kabel w modelu hurtowym ‒ to z tej infrastruktury może korzystać wielu operatorów. Maleje więc prawdopodobieństwo, że do tego samego budynku będą przychodzili kolejni operatorzy infrastrukturalni i każdy będzie chciał budować swoją sieć.

To jest wartość dla mieszkańców, właścicieli i administratorów. Podobna logika działa w sieci mobilnej. Nie ma sensu stawiać kilku wież obok siebie, jeżeli można infrastrukturę współdzielić. Współdzielenie wież i kabli jest po prostu racjonalne.

GSMONLINE.PL/TELKO.in: Czy Play chce unikać budowy sieci nakładkowych, czyli kolejnych światłowodów tam, gdzie światłowód już istnieje?

Co do zasady tak. Na rynku mamy już modele hurtowe i w interesie inwestorów jest to, aby nie powielać infrastruktury bez potrzeby. Zwrot z takich inwestycji bywa niesatysfakcjonujący.

Czasem jednak sieć nakładkowa powstaje z logiki planowania inwestycji. Jeżeli budujemy na tzw. „obszarze zielonym” i chcemy racjonalizować koszt jednostkowy, sprawdzamy także gospodarstwa domowe położone obok. Zdarza się więc, że dobudowujemy fragment sieci tam, gdzie ktoś już jest obecny, aby cała inwestycja miała lepszą ekonomikę.

GSMONLINE.PL/TELKO.in: W raporcie pojawia się informacja, że 78 proc. gospodarstw domowych w Polsce jest w zasięgu światłowodu. Czy to realnie oznacza FTTH?

Tak, chodzi o zasięg FTTH w skali kraju. Oczywiście na danym adresie mogą istnieć różne technologie. Może być obecna np. sieć HFC Polskiego Światłowodu Otwartego (PŚO) [hurtowa spółka infrastrukturalna powiązana kapitałowo z Playem ‒ red.], może być też światłowód konkurenta.

GSMONLINE.PL/TELKO.in: Czy dojście z FTTH do 100 proc. gospodarstw domowych w Polsce jest realne?

Myślę, że wypełnienie w 100 proc. jest mało prawdopodobne, bo byłoby nieracjonalne inwestycyjnie. Widać to nawet na rynkach, które należą do czołówki pod względem dostępności sieci światłowodowej, takich jak Portugalia, Hiszpania, Norwegia czy Szwecja. Tam również, mimo wykorzystania środków publicznych, nie ma pełnego pokrycia.

Uważam, że w Polsce możemy dojść mniej więcej do 90 proc. Potem zostają gospodarstwa bardzo oddalone od istniejących sieci, często w trudnym terenie. Do takich lokalizacji można podchodzić innymi technologiami, na przykład FWA [Fixed Wireless Access] w sieci 5G, a w przyszłości także rozwiązaniami rozwijanymi w kierunku 6G albo satelitarnymi.

Zwróciłbym też uwagę, że w regulacjach europejskich coraz częściej mówi się nie tyle o samym dostępie światłowodowym, ile o dostępie gigabitowym. A dostęp gigabitowy można zapewnić nie tylko przez FTTH.

GSMONLINE.PL/TELKO.in: Czyli FWA może być technologią dla ostatnich kilku albo kilkunastu procent gospodarstw.

Tak, dla części takich lokalizacji to bardzo sensowne rozwiązanie.