O przyzwoitym gospodarowaniu publicznym dobrem
Takie kwiatki, jak przetarg z którego wypada ośmiu na dziewięciu oferentów prowokuje (po raz nie wiadomo który) do pytania: jaki jest cel istnienia spółek kontrolowanych przez państwo. Odpowiedź wcale nie jest oczywista. Dzisiejsze rozważania wcale nie są draczne, tylko śmiertelnie poważne i z marsem na czole.