Henna Virkkunen ostrożniej o konsolidacji na rynku telko w UE i ostro o rugowaniu Chińczyków z 5G
Henna Virkkunen, unijna komisarz ds. suwerenności technologicznej w rozmowie z serwisem Euractiv tonuje zapędy do deregulacji rynku telekomuni...
Henna Virkkunen, unijna komisarz ds. suwerenności technologicznej w rozmowie z serwisem Euractiv tonuje zapędy do deregulacji rynku telekomuni...
Z dużym zaskoczeniem przyjąłem komunikat ze stycznia bieżącego roku, mówiący o wspólnych propozycjach układowych ARP i zarządcy Hawe Telekom, gdy jeszcze w grudniu zeszłego roku obie strony przedstawiały skrajnie sprzeczne stanowiska. Do tej pory propozycje układowe nie brały pod uwagę żadnej konwersji zadłużenia na kapitał spółki, a wszyscy wierzyciele mieli być traktowani równo ‒ pisze Grzegorz Kuriata, prezes zarządu Hawe S.A.
Związek Telewizji Kablowych w Polsce Izba Gospodarcza (ZTKIG) w związku z otrzymaniem od spółki LeoLabs wniosku o sprostowanie nieścisłej wi...
Nowe kierunki unijnej i krajowej polityki gospodarczej przesądzą o kondycji europejskiego sektora telekomunikacyjnego. Dlatego potrzebujemy rzetelnej i kompleksowej diagnozy oraz jasnej roadmapy działań, a przede wszystkim ‒ ich szybkiej realizacji ‒ pisze Andrzej Dulka, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.
Zarząd Związku Telewizji Kablowych w Polsce Izba Gospodarcza (ZTKiG) ustosunkował się do styczniowej publikacji w TELKO.in ...
Marcin Kuczera, współwłaściciel sieci Leon, jednego z największych lokalnych ISP w Polsce oraz założyciel LeoLabs, je...
Marszałek Sejmu skierował do czytania poselski projekt ustawy potocznie zwanej antyhejterską, umożliwiającej dochodzenie roszczeń od osoby naruszającej dobra osobiste w internecie. Identyfikacja takiej osoby jest jednak bardzo kontrowersyjna, a projekt niewystarczająco precyzuje, jakie dane należy przekazywać sądowi. Może to doprowadzić do sytuacji, gdzie głównym ukaranym nie będzie hejter, ale np. dostawca dostępu do internetu lub dostawca usług hostingowych ‒ pisze Tomasz Bukowski. .
Firma Nexera odniosła się do artykułu autorstwa w TELKO.in redaktora Marka Jaślana...
11 maja br. wszedł w życie Gigabit Infrastructure Act, czyli rozporządzenie w sprawie środków mających na celu zmniejszenie kosztów wdrażania gigabitowych sieci łączności elektronicznej. Warto przypomnieć, że narzędzia przewidziane w poprzedniczce GIA, czyli dyrektywie w sprawie redukcji kosztów, były wdrożone w Polsce w ramach tzw. megaustawy. Byliśmy jako Polska pionierami w stosunku do dyrektywy w sprawie redukcji kosztów. Powstaje pytanie, czy przewidziane teraz w GIA narzędzia będą stanowiły rzeczywiste uproszczenie i przyspieszenie procesów inwestycyjnych w telekomunikacji? Czy będą „adresowały” nasze krajowe, aktualne i najistotniejsze, bariery w rozwoju sieci, sygnalizowane od dłuższego czasu w kolejnych wystąpieniach środowiska telekomunikacyjnego?
– Ruszyła maszyna po szynach ospale, Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, I kręci się, kręci się koło za kołem... – pisał w I połowie XX wieku Julian Tuwim. I tak mniej więcej wygląda sytuacja rozpędzającego się rynku budowy sieci światłowodowych w ramach konkursów KPO/FERC. W finale cytowanego wiersza lokomotywa dość mocno się rozpędza, co zapewne czeka też pogrążony dotychczas w marazmie rynek budowy sieci na terenach tzw. białych plam – pisze Wojciech Kozicki z inProjects.
– W ciągu ostatniej dekady indeks 600 największych przedsiębiorstw w Europie rósł dwukrotnie szybciej, niż indeks sektora telekomunikacyjnego. Dwa lata temu średni ważony koszt kapitału w branży telko był wyższy, niż oczekiwana stopa zwrotu z inwestycji – mówił, prowadzący panel podczas Forum Gospodarczego Time, Ireneusz Piecuch, partner kancelarii DGTL. O przyczynach tej sytuacji a zarazem o głównych wyzwaniach, jakie stoją przed polskim rynkiem telekomunikacyjnym rozmawiał z szefami trzech największych na rynku telekomów.
Gdyby się tak zastanowić jakie siły polityczne sprzyjają cyfryzacji, to pewnie sam musiałbym przyznać, że było to Prawo i Sprawiedliwość. Głównie dzięki dwóm nazwiskom, które zna chyba każdy operator: Anna Streżyńska i Witold Kołodziejski. Obserwowanie dokonań komisji cyfryzacji w poprzedniej kadencji sejmu raczej nie nastrajało pozytywnie, że istnieją jeszcze jacyś inni politycy, którzy mają szersze pojęcie, co my tutaj robimy – pisze Łukasz Pałucki.
Mamy nowy rząd i polityczna atmosfera się zmienia, ale czy wiemy już jak dokładnie. Poza tym polityczne wiatry mają to do siebie, że ich kierunek lubi się zmieniać. Czasem gwałtownie. Jeżeli nawet wpływ polityki na rynek technologiczny chwilowo osłabnie, to nie znaczy, że na zawsze. Gdzie ktoś raz odkrył, że można robić politykę, regulując przepływy na globalnym rynku technologii, tam zawsze ktoś może do tego wrócić. Ryzyko współpracy z dostawcami technologii wydaje się dziś permanentne, nawet jeżeli nigdy się realnie nie ziści. Jak w tej sytuacji operatorzy mobilni mogą zarządzać dostawami sprzętu sieciowego dyskutowali: Andrzej Dulka, Maciej Rogalski, Mikołaj Skipietrow i Maciej Zengel. Rozmowę prowadził Łukasz Dec.
Czy w środowisku operatorów telekomunikacyjnych z sektora MSP potrzebny jest jeden lider? Co najbardziej dziś doskwiera lokalnym ISP? Jakę strategię mniejszy gracz powinen przyjąć wobec dużych telekomów? Dlaczego stosunkowo nieliczni mali i średni operatorzy są gotowi wspierać składkami izbę gospodarczą, która reprezentuje ich interesy? – pytamy Grzegorza Szeligę, prezesa Inet Group, która w przyszłym tygodniu organizuje 30. konferencję integrującą środowisko lokalnych przedsiębiorców telekomunikacyjnych.
Czy hurtownik powinien mieć większą swobodę w określaniu stawek za swoje usługi niż jego klient–operator detalista? W ocenie przedstawicieli kilku izb gospodarczych, decyzje regulacyjne UKE idą w tym kierunku, mocno uprzywilejowując takich graczy jak Fiberhost. Ten ostatni liczy, że UKE – mimo szerokiej krytyki – nie zmieni swojego podejścia, choć sam nie chce publicznie odkrywać własnych argumentów.
Z zainteresowaniem zapoznałem się z artykułem Magdaleny Gaj i Małgorzaty Olszewskiej pt. „Wspieranie lokalnych monopoli. Czy to nowy model regulacji?”. Swój punkt widzenia na dwa postępowania przedstawił rynek, teraz warto pokazać jak na to patrzy Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej – pisze Dyrektor Departamentu Regulacji w urzędzie Tomasz Bator.
Nabory na dofinansowanie budowy sieci w programach KPO/FERC zostały ogłoszone, a w KPO można już nawet składać wnioski. Jako że jednym z kryteriów ich oceny będzie zadeklarowana kwota inwestycji własnych, może to zachęcać do deklarowania maksymalnych zobowiązań. Warto takie posunięcie dokładnie przemyśleć. Zadeklarowanie maksymalnej (lub bliskiej maksymalnej) kwoty inwestycji własnych może stać się bowiem pułapką, która – w najlepszym wypadku – znacząco podwyższy koszty projektu, a w najgorszym spowoduje odebranie dofinansowania – pisze Maciej Jankowski.
Na kanwie konsultacji decyzji Prezesa UKE o dostępie dla Orange Polska do sieci Fiberhost oraz dostępu dla Witronic East Cable Division do nieruchomości Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych” w Poznaniu na łamach TELKO.in pojawił się ciekawy tekst autorstwa Magdaleny Gaj oraz Małgorzaty Olszewskiej. Warto zastanowić się nad słusznością postawionej przez nie tezy i nad trafnością dobranej argumentacji. Wydaje się bowiem, że uważna analiza projektów decyzji, jak i otoczenia rynkowego doprowadzi do wniosków całkowicie odmiennych z wnioskami zaprezentowanymi w tym artykule – pisze Wojciech Krupa. .
Państwowy Instytut Badawczy NASK niedawno udowodnił swoje wysokie kompetencje odnośnie kwestii zagrożeń, jakie czyhają na dzieci w internecie, w tym zagrożeń związanych z dostępnością do pornografii. NASK jest uznanym w kraju autorytetem w dziedzinie bezpieczeństwa w sieciach telekomunikacyjnych. Tym bardziej dziwi, że resort cyfryzacji nie chce wykorzystać jego doświadczenia i kompetencji, a stara się przerzucić cały ciężar walki z pornografią w sieci na nieprzygotowanych do tego przedsiębiorców telekomunikacyjnych – pisze Tomasz Bukowski.
Choć w minionych latach nastąpił szereg zmian legislacyjnych służących częściowemu usprawnieniu budowy infrastruktury sieci ruchomych, proces budowy i modernizacji stacji bazowych telefonii komórkowej nadal (pod kątem administracyjno-prawnym) nie należy do łatwych i krótkotrwałych. Wręcz przeciwnie – pisze Michał Ciach. Czy rzeczywiście proces budowy infrastruktury o dość powtarzalnym i masowym charakterze musi trwać kilkanaście miesięcy, a w „rekordowych” przypadkach zajmować nawet kilka lat?