Nasze kochane ministerstwo i nasz kochany minister
Stało się! Wróci samodzielny resort cyfryzacji. Co prawda „za pięć dwunasta” wyborów parlamentarnych, więc wiadomo co będzie priorytetem. Jest jednak nadzieja, że na marginesie kluczowej sprawy utrzymania władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, toczyć się będzie zwykła administracyjna, jakże potrzebna, robota.