Lekcja z RSS-ów
Upadłość dawnego operatora jednej z regionalnych sieci szerokopasmowych jest kwintesencją tych projektów i memento, w jaki sposób nie należy organizować publicznej interwencji na rynku telekomunikacyjnym.
Upadłość dawnego operatora jednej z regionalnych sieci szerokopasmowych jest kwintesencją tych projektów i memento, w jaki sposób nie należy organizować publicznej interwencji na rynku telekomunikacyjnym.
Dziś większość ISP rozwija się dzięki poszerzaniu zasięgu swoich sieci i docieraniu do nowych klientów. To jednak się już kończy, nawet jeśli z dystansem traktować deklaracje rządu, że w 2024-2025 r. znikną wszystkie białe plamy internetowe w Polsce (a światłowód będzie praktycznie wszędzie). Mali operatorzy muszą sobie uświadomić, że niebawem czas ekspansji terytorialnej się skończy.
Brandingowe rewolucje może i porządkują rzeczywistość, ale chyba bardziej w głowach menedżerów od marek niż ich klientów. Jasne, że Grupa Cyfrowego… tfu, wróć!... Grupa Polsat Plus chce uprościć komunikację, ale na razie jej strategia jeszcze bardziej komplikuje. Pewnie bardziej w głowach rynkowych obserwatorów, niżeli klientów.
Trudno dziś przesądzać, na ile Janusz Cieszyński sprawdzi się jako minister odpowiedzialny za cyfryzację, ale z pewnością jest to najbardziej kontrowersyjna nominacja na w dość krótkiej historii tego działu administracji rządowej.
Doświadczenia jednostek podległych ministrowi cyfryzacji wskazują, że polityka kadrowa w obrębie ich kierownictwa, to znany z dziedziny dowodzenia „zwiad bojem”: rzuca się człowieka na linię, a potem sprawdza, czy przeżył. W takim systemie straty osobowe muszą być wysokie, więc dyrektorzy jednostek naukowych lecą jak ulęgałki.
Umowa AT&T z Discovery potwierdziła, że w USA media, to nie miejsce dla telekomów. Mimo dużych ambicji i apetytów najwięksi amerykańscy operatorzy wyzbyli się swych medialnych zasobów, by inwestować w 5G i światłowody. Uznali, że to nie do pogodzenia. W Polsce jednak Cyfrowy Polsat z sukcesami łączy te biznesy i nie zamierza zmieniać swej strategii.
Wcale nie przeczę, że Iliad rękami Playa mógłby – a może nawet powinien – przystąpić do budowy kolejnej sieci FTTH w Polsce. Z tym, że trzeba brać pod uwagę nie tylko, ile to będzie kosztować, ale również, ile to zajmie czasu. Dużo. I to ma być ten "dysrupcyjny" plan na polski rynek?
Rankingi najszybszych dostawców FTTH, jakie uprawia speedtest.pl, mają tak naprawdę średni sens i wprowadzają w błąd wiele osób. Oczywiście i jak najbardziej, takie zestawienia można potraktować jako zabawę i wtedy ich meandry nie są wcale ważne. A że czasami ktoś, tak jak Netia, zechce to wykorzystać na swoją korzyść? Mówi się przecież, że to okazja czyni… złodzieja.
Pierwsza, dłuższa rozmowa z menedżerami Cellneksu pozwoliła mi zrozumieć, dlaczego niektórzy operatorzy decydują się na sprzedaż sieci takim kontrahentom, a inni trzymają się od takich transakcji jak najdalej.
Czy dziś ktokolwiek jest w stanie podać wiarygodny termin startu aukcji 5G? A ustawa o KSC – choć dyskutowana i opiniowana od dawna, liczba uwag zgłaszanych do nowelizacji rekordowa, wypowiadały się dziesiątki ekspertów, lobbystów i organizacji – to tak naprawdę, co ona zmieni odnośnie cyberbezpieczeństwa, rozumie niewiele kto.
W biznesie jak w życiu bezpieczniej stawiać na dbałość kontrahenta o własne interesy, niż na jego altruizm. Rzadko ktoś coś daje, jeżeli nie musi, lub nie dostaje czegoś w zamian. Na rynku telekomunikacyjnym inwestorzy postępują tak samo, więc logicznie założyć, że Orange chce wyciągnąć jak najwięcej korzyści z utworzonej spółki infrastrukturalnej dla siebie, a nie dla innych graczy. To że wydzielił aktywa, pozyskał partnera i ogłosił „otwartą platformę” można różnie interpretować.
Za swego rodzaju cud można uznać, że megaustawa tak wiele zmieniła (w sensie pozytywnym) na rynku telekomunikacyjnym w Polsce. A że wprowadzenie przepisów, zgodnie z pierwotną intencją, trwa już kilkanaście lat? No cóż… Przecież niektórzy nie marzyli, że uda się uregulować sprawy z dostępem do słupów energetycznych.
Jeszcze jedna łzawa historyjka o tym, że niektórym dzieciom ciężko się uczyć, gdy brak internetu. Pod rozwagę, kiedy rozważamy na co wydać pieniądze, jakie (być może) będą dostępne w Krajowym Planie Odbudowy.
Przedstawiciele samorządów narzekają, że inwestycje światłowodowe omijają niektóre obszary. Są przekonani, że mogą rozwiązać ten problem, jeśli tylko będą mieli dostęp – jako beneficjenci – do środków unijnych na budowę sieci. Nie pamiętają jednak, że często sami są winni deficytom sieci, np. przez lata nie godząc się na obniżenia stawek za umieszczanie urządzeń w pasie drogowym.
Serdecznie życzę decydentom i rynkowi dotrzymania sygnalizowanego wczoraj terminu rozpoczęcia aukcji 5G. Proces jest już opóźniony co najmniej rok, a obietnica restartu postępowania o 4-5 miesięcy. I to się zaczyna przekładać na rynkowe realia.
Na razie nie wygląda, by czwórka operatorów komórkowych z wielkim entuzjazmem podchodziła do projektu #Polskieg5G. Czy determinacja prezesa Exatela przemoże ich rezerwę – a może nawet i bierny opór – i z tej mąki będzie jakiś chleb?
Marudni sceptycy wieszczą, że za 10 lat wszyscy ciupasem będą odkupowali sprzedawaną dzisiaj infrastrukturę. Ale ja myślę, że tak być nie musi. A jeżeli nawet, to co z tego? Byle kasa na obu operacjach się zgadzała.
Z jednym być może rzecznik UKE się zgodzi – wyznaczając białe plamy internetowe regulator musi się bardziej postarać niż w przeszłości. Teraz bowiem bardziej chodzi już nie o duże liczby, ale by interwencja trafiała w punkt. „Let bygones, be bygones” i trzeba pomyśleć poważnie o nowym podejściu.
Każdy duży i skomplikowany projekt jest narażony na krytykę. Jest to jak najbardziej zrozumiałe. Najważniejsze jednak, żeby uwagi były konstruktywne i oparte na faktach, bazowały na zweryfikowanych informacjach i poprawnych założeniach. W przeciwnym wypadku trudno o merytoryczną dyskusję – polemizuje z naszym felietonem rzecznik UKE.
Wydawało mi się, że w latach 1945-1989 przeprowadziliśmy już dokładne, szczegółowe i na dużej próbie badania efektywności gospodarki scentralizowanej. Czyżby coś mi umknęło? Są jakieś nowe dane, że to jednak działa?