Kropka nad „i”
Prezydent nowelizacją KSC podpisze… albo nie podpisze, ale to już chyba nie ma znaczenia.
Prezydent nowelizacją KSC podpisze… albo nie podpisze, ale to już chyba nie ma znaczenia.
Komisja Europejska przedstawiając w tym tygodniu nowy pakiet cyberbezpieczeństwa nie pozostawiła wątpliwości, że regulacje o dostawcach wysokiego ryzyka są niezbędne i będą musiały je wprowadzić wszystkie kraje UE. I zapewne będą rozszerzone na inne branże krytyczne, a na pewno też na sieci stacjonarne. To wytrąca argumenty wielu krytykom nowelizowanej od kilku lat ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Być może staną się oni wręcz apostołami unijnych propozycji.
Świat ‒ mam nadzieję, że tymczasowo ‒ przestaje wierzyć w międzynarodową współpracę. Technologia zamiast „czynić świat lepszym” wchodzi w służbę polityce. To nie wróży jej dobrze. Będzie się dalej rozwijać, ale wolniej niż w ciągu kilku ostatnich dekad.
Orange, Play, PŚO, Fixmap i Przemysław Kuna na plusie, a grupa Polsat Plus i Ministerstwo Cyfryzacji na minusie, jeśli chodzi o dokonania w obszarze telekomunikacji w 2025 roku. To oczywiście subiektywna ocena, ale kto nie lubi takich zestawień?
Wiążące wyjaśnienie sukcesji w Cyfrowym Polsacie to błogosławieństwo dla spółki, bo nie ma nic gorszego niż spór i niepewność. Tylko co będzie dalej?
Tegoroczny kalendarz mocno zachęca, by na dłużej pozostać w świątecznym nastroju. Ostatnie dni roku przyniosły jednak kilka ważnych wydarzeń na rynku telekomunikacyjnym w Polsce, jak informacja o przejęciu Nexery przez Orange i APG oraz oficjalne obwieszczenie grupy Polsat Plus o zakończeniu rodzinnego sporu o sukcesję. Jakie to będzie miało konsekwencje?
Nie bez satysfakcji informuję, że Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Ministra Cyfryzacji, odmawiającą nam danych z systemu SI2PEM.
Od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że Departament Telekomunikacji w Ministerstwie Cyfryzacji nie ma specjalnie pomysłu na najbliższą przyszłość i trudno dostrzec w jego działaniach dynamikę. Plan działalności na 2026 rok tylko to potwierdza.
Vectra ma tu szczególne umiejętności, ale jak się przyjrzeć danym, to wyjdzie, że na rynku telko nie ma na to monopolu.
Oto, proszę, lifehack: wystarczy zaoferować dostęp hurtowy, żeby UOKiK przestał się czepiać rynkowej konsolidacji. Proste? Proste! To znaczy proste dzisiaj.
To się musiało tak skończyć. Grupa Cyfrowego Polsatu przez ostatnie lata dość mocno zaniedbywała swą nogę telekomunikacyjną, zdecydowanie stawiając na energetykę. I w ostatnim kwartale zebrała tego owoce. I prawdopodobnie jeszcze przez następne okresy, wcześniejsze zaniechania będą odbijać się jej czkawką.
Jeszcze w tym miesiącu Polska ma umieścić na orbicie własne satelity do zastosowań wojskowych. A ja muszę dokonać gruntownej rewizji własnego światopoglądu, a właściwie zmian jakie przez lata w nim nastąpiły. Zarówno pod wpływem czynników pozytywnych, jak i negatywnych.
To trochę tradycja, że Ministerstwo Cyfryzacji pochwaliło się kolejnym sukcesem na froncie likwidacji białych plam – zapewne według zasady: „jak się sam nie pochwalisz, to nikt cię nie pochwali”. I zrobiło to skutecznie, bo wiele serwisów internetowych dość bezkrytycznie powieliło autochwalbę resortu.
Jeszcze chwila i kwestia tzw. operatorów „czysto hurtowych” rozwiąże się ‒ że tak powiem ‒ sama.
Zawoalowane pogróżki Huawei nie przestraszyły premiera i wiele wskazuje, że zapisy o dostawcach wysokiego ryzyka znajdą się w znowelizowanej ustawie o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, którą niebawem ma przyjąć parlament. Pytaniem otwartym jest natomiast – czy zostaną kiedykolwiek użyte przeciwko chińskim firmom?
Czyżby minister wrzucił do ChataGPT prompt: „co by tu powiedzieć, żeby prasa pisała o tym przez kolejny miesiąc, bo potem mam następną debatę i będę potrzebował nowej tezy”?
Kiedy spoglądam wstecz na ostatnie trzydzieści lat, bo tyle już spędziłem w biznesie telekomunikacyjnym, często stawiam sobie pytanie: jak w nowym milenium potoczyły się losy małych i średnich operatorów telekomunikacyjnych w porównaniu z innymi zawodami?
To, co jako wyborca i obywatel obserwuję przez ostatnie 10 lat nie napawa mnie optymizmem, że są jeszcze jakieś nienaruszalne w walce politycznej czerwone linie. Oby nowy Prezes UKE nie dał się wmanewrować z walkę, która nie tylko nie da mu powodów do chwały, ale jeszcze go pogrąży.
Czy pojawienie się w UKE nowego prezesa spowoduje kadrowe trzęsienie ziemi w kierownictwie urzędu? Spekuluje się, że Przemysław Kuna może za sobą pociągnąć kilka osób z NASK, w tym byłego dyrektora generalnego w UKE, który miałby już szykować się na spektakularny come back. Dla operatorów ważniejsze jest jednak z jaką energią (i czy w ogóle realnie) nowy prezes zabierze się do wsparcia ich w w usuwaniu dokuczliwych bolączek na rynku.
Konsolidacja rynku telko, to przede wszystkim problem (i korzyści) właścicieli firm telekomunikacyjnych. Jeżeli zachować podstawowe zasady ochrony konkurencji, to nie ma powodu do wielkich obaw. I nie trzeba od razu wzywać Pana Boga ani na ratunek, ani o wsparcie.