Kto jeszcze siedzi przy stoliku?
Fakt, że główny akcjonariusz powołał Andrzeja Abramczuka na stanowisko prezesa Cyfrowego Polsatu jest bardzo ciekawy. Ale jeszcze ciekawsze jest to, że on tę nominację przyjął.
Fakt, że główny akcjonariusz powołał Andrzeja Abramczuka na stanowisko prezesa Cyfrowego Polsatu jest bardzo ciekawy. Ale jeszcze ciekawsze jest to, że on tę nominację przyjął.
Niewiele wskazuje, że samorządy w Polsce w najbliższej przyszłości masowo zaczną budować prywatne sieci 5G. I pewnie nieprzypadkowo na konferencji UKE na ten temat najwięcej do powiedzenia mieli przedstawiciele producentów sprzętu czy integratorzy, a głos samorządów był obecny raczej symbolicznie. Nie może to dziwić, skoro w przeszłości samorządy, które dały się namówić do budowy sieci Wimax czy publicznych hotspotów, na tych przedsięwzięciach przeważnie się mocno nacięły.
Każda informacja prasowa Polskiego Światłowodu Otwartego upewnia w przekonaniu, że DOCSIS jest passe, a wszyscy chcą światłowodu. Tylko czy to jest wybór klienta końcowego?
Ostatnio głośno o operatorach MVNO, którzy starają się zrobić biznes dzięki wykorzystaniu technologii eSIM. Taki rozwój wypadków prorokowano już kilka lat temu, ale ja osobiście wątpię, że to właśnie teraz rynek „zaskoczył”, a model MVNO „zażarł”. Przynajmniej nie w Polsce i nie dzisiaj.
Teraz wszystko będzie po prostu, komunikujmy się prosto, nie komplikujmy – takimi sloganami T-Mobile reklamuje swoją najnowszą ofertę planu komórkowego bez limitu (w opcji ze światłowodem) za 75 zł. W rzeczywistości nie wszystko w niej jest takie jasne i proste dla klienta. Trudno zgadnąć, czy operator pewne jej składniki celowo ukrywa, czy to niedopatrzenie lub zaniedbanie.
Oczywiście nie wiem na pewno, ale wydaje mi się, że oni… po prostu boją się Chińczyków. Taktycznie i strategicznie. To nic odkrywczego, ale dobitne uświadomienie i zakonotowanie tego faktu pozwala lepiej zrozumieć skąd aktualna narracja amerykańskiej administracji, oraz przewidzieć, że ta narracja się nie zmieni. A my będziemy zmuszeni dokonać wyboru.
Czy przejęcie przez Polski Światłowód Otwarty ponad połowy sieci Vectry jest zaskoczeniem? I tak, i nie. Pogłoski o tym, że na dniach dojdzie do dużej transakcji na rynku telekomunikacyjnym w Polsce krążyły od pewnego czasu. Pod uwagę brano, że może Nexera ogłosi nowego właściciela, ale więcej mówiono w tym kontekście o Vectrze. W spekulacjach powtarzało się m.in., że koszty obsługi kredytów zmuszają właścicieli sieci kablowej do sprzedaży spółki lub jej części.
Wybory prezydenckie zwiastują rekonstrukcję rządu, a rekonstrukcja rządu zwiastuje (znowu) możliwość likwidacji Ministerstwa Cyfryzacji. Czy dotychczasowe dokonania Krzysztofa Gawkowskiego dają argumenty „za” czy „przeciw”?
Czy pomysł na zorganizowanie wspólnej konferencji telekomunikacyjnej przez PIKE, izby kojarzonej z dużymi graczami kablowymi i nadawcami i iNET Group, reprezentującej środowisko mniejszych operatorów się udał? Na pewno zainteresował środowisko, skoro na wydarzenie zarejestrowało się ponad 750 osób oraz wystawców, których było znacznie więcej niż na poprzednich konferencjach PIKE.
Na łamach TELKO.in pojawiła się niedawno ciekawa informacja – liczba przedsiębiorców telekomunikacyjnych wpisanych do RPT spadła na przestrzeni 10 lat z 6,5 tysiąca do 3,6 tysiąca. Ten trend jest w pewnych kręgach krytykowany, jako szkodliwy dla polskiej gospodarki. Z czym ja się nie zgadzam ‒ pisze mec. Maciej Jojczyk.
Ostatni konkurs KPO na budowę sieci potwierdził trend, że czym późniejszy nabór, tym chęć uczestniczenia przez operatów w tych projektach malała. Nie odwróciły tego nawet rewolucyjne zmiany wymogów, które miały ułatwić operatorom aplikowanie o środki.
Edycja i lektura naszego ostatniego dodatku tematycznego nieuchronnie musiała wywołać we mnie kolejną falę refleksji na temat dostawców wysokiego ryzyka. Kto się powinien obawiać znowelizowanej ustawy o KSC i czy to na pewno Huawei?
Czy w telekomunikacji można się uchronić się od negatywnych skutków takiej sytuacji jak blackout? Na pewno warto podjąć działania, które mogą w przyszłości zminimalizować kaskadę nieszczęść, jakie mogą się zdarzyć, gdy światło zgaśnie.
Orange jako jeden z ostatnich telekomów pozbywa się biznesu polegającego na detalicznej sprzedaży energii elektrycznej. Tak jak on próbowało wielu i żadnemu za dużo nie wyszło. Podobnie zresztą w kilku innych, poza energetyką, dziedzinach. Myślę, że zawinił nadmiar sukcesów 20 lat temu i wywodząca się z tego arogancja.
Można się upierać, że decyzje o uznaniu jakiegoś podmiotu za dostawcę wysokiego ryzyka powinny mieć jedynie charakter merytoryczny, a nie wymiar polityczny lub gospodarczy. Takie stwierdzenia ładnie brzmią tylko w deklaracjach i nijak się mają do praktyki.
„Głęboko” uzasadnione merytorycznie decyzje kadrowe są tradycją w Exatelu. Z perspektywy 13 lat zdają się nie przynosić tej spółce ani nic dobrego, ani nic szczególnie złego. Exatel trwa sobie bez większych zmian, bo państwo wciąż nie ma pomysłu na tego operatora. A od tego należałoby zacząć.
Przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji na konferencji operatorów hurtowych przekonywali, że w 4. konkursie KPO lepszych warunków operatorom gotowym budować sieci w białych plamach stworzyć już się nie dało. – No i czy nie można było tak od razu – usłyszeli w odpowiedzi. Wszyscy jednak wiemy, że Polak jest najczęściej mądry po szkodzie.
Madżentowy operator zdobył najcenniejsze zasoby w ekspresowej aukcji pasma, ale zadowoleni mogą być w sumie wszyscy jej uczestnicy. Tylko nie ja, bo ‒ jak rzadko ‒ nie sprawdziły mi się prognozy.
Łaszenie się do Prezesa UOKiK, aby ten łaskawie dokonał (ex ante) interpretacji obowiązujących przepisów prawa, zamiast tylko (ex post) wlepiać kary za naruszenie zbiorowych interesów konsumenta zdaje się mijać z celem. Może więc lepiej przejąć inicjatywę w nierównym sporze z regulatorem?
Historie o samorządowcach obwieszczający, że u nich w gminie czy powiecie megaustawa telekomunikacyjna się nie przyjęła niektórych w UKE bawiły, innych oburzały. Sam urząd jednak w wielu kwestiach przyczynia się do tego, że egzekwowanie niektórych z jej przepisów w praktyce bardzo kuleje.