Prawo w Polsce boli
Nie z powodu treści werdyktów, ale jak wiele czasu zajmuje rozstrzygnięcie. Przez ten czas materia sporu idzie w niepamięć, sytuacja dokształca się do istniejących warunków. Po czym po wielu latach przychodzi werdykt, który wywraca status quo! Ku utrapieniu większości. Gdzie tu sens?