Wspomnienie Tomka Świderka
Tomka pierwszy raz poznałem... nie pamiętam dokładnie kiedy. Musiało to być jednak w pierwszych latach 2000, kiedy zaczęła się moja przygoda z dziennikarstwem i zacząłem uczestniczyć w konferencjach prasowych. Telekomunikacja nie była jeszcze moją specjalnością, ale za to bardzo gorącym tematem dla wszystkich mediów. Więc siłą rzeczy od czasu do czasu i ja trafiałem na wydarzenia z nią związane. I na tych wydarzeniach pojawiał się między innymi wielki, troszkę przygarbiony, już wtedy lekko siwiejący facet. Tomek Świderek.