Krzyczcie, krzyczcie, krzyczcie głośniej... o 5G
I nie ma w tym wcale zjadliwej ironii (no, może malutko...). Dyskusję na temat czy 5G Ready czy 5G Not Ready obserwuję bez większych emocji, bo wzajemne oskarżenia operatorów o nieetyczną reklamę, to nic nowego. Całkiem jednak wierzę, że z wybuchłej w mijającym tygodniu afery mogą być niespodziewane korzyści dla wszystkich.