Karma wraca
Na wszelkich branżowych dyskusjach bardzo silnie ciąży walka o doraźne interesy, więc trudno się dziwić, że w dłuższej perspektywie w narracjach stron brak spójności. Coś czarnego pięć lat później może okazać się białe. Rozumiem logikę tego zjawiska, ale widzę też strategicznie negatywny efekt.