Gorący stołek regulatora
Na sześciu do tej pory historycznych szefów urzędu regulującego telekomunikację tylko jeden rozpoczął i zakończył kadencję w trybie i terminie zgodnym z Prawem telekomunikacyjnym. Wszyscy pozostali kończyli kadencję przed czasem, w większości z uwagi na zmianę ekipy rządzącej krajem. Urząd Prezesa UKE jest częścią łupów, jakie się bierze po zwycięskich wyborach. Czy tym razem też tak będzie?