W dyby prezesa!
We środę zatrzymano przewodniczącego rady nadzorczej Orange. W związku ze sprawą, w której wielokrotnie już składał wyjaśnienia. I do kolejnych wyjaśnień można go było zwykłym trybem znowu wezwać. Ale lepiej było go rankiem zgarnąć z hotelu i wydać o tym komunikat prasowy.