Cisza w oku cyklonu
Zacznę od anegdoty. Kilka tygodni temu uczestniczyłem w posiedzeniu kapituły jednej z poważnych nagród branżowych i ku mojemu zdziwieniu skonstatowałem absolutny brak pomysłów naszego gremium w kategorii "Wydarzenie rynkowe" roku 2013. Po latach wojen (regulacyjnych, produktowych i cenowych) ubiegły rok objawił się nagle jako bezbarwny, stereotypowy i pozbawiony tak charakterystycznej dla segmentu telko adrenaliny. Czyżby nastąpił koniec historii ? Czyżby groziły nam lata nudnej konkurencji o jeden, czy dwa procent ceny lub stopień pokrycia kraju usługą LTE ? Nic takiego. Moim zdaniem 2013 r., to raczej chwila oddechu w oku biznesowego cyklonu, który uderzy w nas lada chwila. Właściwie, który uderzył w rynek już od pierwszych minut nowego roku 2014.