Piwko z gorzką pianką
W sumie nie dziwię się Prezes UKE, że co by się nie działo twardo zmierza do aukcji w przyjętym przez siebie terminie. Co znaczy jeden zarzut więcej, jeden mniej, skoro i tak znajdzie się powód, aby aukcję oprotestować? Tym bardziej, że odwołanie postępowania powinno na dobrą sprawę zakończyć się, jak w przypadku prezesa PKW. To by jednak było piwo, które Prezes UKE sam sobie nawarzył.